Nasza Biedronka.pl Strona Główna Nasza Biedronka.pl
Nieoficjalne i prywatne forum dla pracowników i klientów Biedronki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Trwałość mięs
Autor Wiadomość
przemek80 

Stanowisko:
klient

Dołączył: 22 Sty 2019
Posty: 1
Wysłany: 2019-01-22, 14:20   Trwałość mięs

Mam pytanie. Ile dni przed końcem daty trwałości muszę zużyć mięso, żeby się nie zepsuło.

Kaczka dzień przed końcem śmierdziała i nie dało się jej zjeść.
Burgery wołowe dziś upływa termin ważności i śmierdzą.

Zanoszę produkt do Sanepidu.
 
     
amminadab 

Stanowisko:
centrum dystrybucyjne

Dołączył: 10 Kwi 2015
Posty: 20
Wysłany: 2019-01-22, 18:38   

Trwałość powinna być do ostatniego dnia z etykiety. Czemu śmierdzą, bo pewnie źle przechowywane itp warunki sprzyjają psuciu się mięsa. Do tego dochodzi jakość owego mięsa. Jak otwieram lodówki z mięsem to mnie cofa. Nie kupuję mięs w marketach a w sklepach lokalnych ubojni. Jakość nieporównywalna.
 
     
Włodarz 


Stanowisko:
kierownik sklepu

Dołączył: 12 Sty 2015
Posty: 703
Wysłany: 2019-01-22, 20:13   

Do ost dnia trwałości mięso powinno być zjadliwe i nie śmierdzieć ale to jest tak że to są perfekcyjne warunki wystarczy że mięso bierzesz chodzisz po sklepie z 20 min plus 30 min jedziesz do domu ciąg chłodniczy już szlak trafił i mięso traci na świeżości. Często klienci nie domykają lodówki z mięsem temp rośnie bakterie się mnożą. Ja wychodzę z takiego założenia że nie kupuje mięsa 2 dni przed końcem daty ważności bo nie wiem jak to będzie jak doniosę je do domu no i oczywiście nie kupuje mięska w super i hiper marketach.
_________________
If you were a king up there on your throne,
would you be wise enough to let me go.
 
     
Biurowa 

Stanowisko:
klient

Dołączył: 19 Wrz 2016
Posty: 405
Wysłany: 2019-01-23, 20:37   

Włodarz napisał/a:
Ja wychodzę z takiego założenia że nie kupuje mięsa 2 dni przed końcem daty ważności bo nie wiem jak to będzie jak doniosę je do domu no i oczywiście nie kupuje mięska w super i hiper marketach.


Rozumiem, że kupujesz w lokalnym sklepie mięsnym. Skąd wtedy masz pewność ile dni już tam leży i kiedy kończy się jego data przydatności do spożycia skoro większość z tych mięs nie ma żadnych etykiet ?

Mi osobiście w sklepie mięsnym zdarza się, ze zaprzyjaśniona pani sprzedawczyni macha delikatnie głową żeby czegoś nie brać. Więc wolę już to marketowe, przynajmniej wiem kiedy kończy się data i wybieram to z dłuższą.

Chociaż zgadzam się z naszym klientem z postu pierwszego, ze mięso mielone 2 dni przed końcem terminu to aż strach u nas brać, bo zawsze po otwarciu śmierdzi niemiłosierni. A burgery wołowe to już całkowity ewenement, bo 3 dni przed końcem daty przeważnie są zielonkawe.
 
     
henniekk 

Stanowisko:
z-ca kierownika

Dołączył: 09 Lut 2018
Posty: 2
Wysłany: 2019-01-23, 21:03   

Datę ważności nabija producent, jak również informację o warunkach przechowywania. Jeśli produkt jest nieodpowiednio przechowywany, to data ważności nie obowiązuje.

W niektórych biedronkach widziałem że mięso przekładane z kontenera na paletę stoi na magazynie 30 min a potem na sklepie 1h zanim ktoś wyłoży do lodówki. W takich sytuacjach nie ma szans że przetrwa do końca terminu ważności.
 
     
amminadab 

Stanowisko:
centrum dystrybucyjne

Dołączył: 10 Kwi 2015
Posty: 20
Wysłany: 2019-01-24, 09:42   

Biurowa napisał/a:
Rozumiem, że kupujesz w lokalnym sklepie mięsnym. Skąd wtedy masz pewność ile dni już tam leży i kiedy kończy się jego data przydatności do spożycia skoro większość z tych mięs nie ma żadnych etykiet ?


Pytanie nie do mnie, ale chętnie podzielę się swoim doświadczeniem. Lokalny sklep mięsny, to dla mnie taki, który w okolicy ma ubojnię, bądź rozbiera półtusze.( Nie będzie to masowy Łuków czy inny moloch mięsny znajdujący się ode mnie kilkaset km, gdzie mięso siłą rzeczy przebywa dłuuuuga drogę do sklepu. )W takiej ubojni świnie skupowane są zazwyczaj 2 razy w tygodniu, tak by na bieżąco przerobić to co skupią. Mięso w takich sklepach nie jest stare, co można określić chociażby poprzez wygląd. Na pewno trafi się i tam jakaś wtopa, ale zawsze można zorientować się co najlepiej schodzi a co odleżakuje swoje i tego unikać. Mięso z terminem ważności swoją drogę przebędzie, a paczkowanie w folię wg mnie nie sprzyja lepszemu przechowywaniu- ja zawsze mięso wyjmuję z zapakowanego worka, bo wydaje mi się że w nim szybciej się psuje, nawet to hermetycznie paczkowane. I na nic wtedy się zdają terminy ważności nawet tydzień naprzód. Zwróć uwagę, że często kraj chowu to Niemcy i miejsce uboju to Niemcy więc ........
Wiadomo, że cena w takim sklepie jest inna i nie kupisz schabu po 9 zł czy szynki po 8, ale warto dołożyć za samą jakość.
 
     
Larrikol 
Moderator


Stanowisko:
były pracownik

Dołączyła: 17 Maj 2011
Posty: 3616
Wysłany: 2019-01-24, 10:50   

Ile ludzi, tyle opinii. Chociaż uważam, że trochę demonizujecie. Nigdy nie zdarzyło mi się, żeby marketowe mięso było zepsute, jeśli było jeszcze w terminie. Oczywiście nie kupowałam nigdy burgerów wołowych, więc nie wiem, ale pozostałe zawsze było ok, więc może to jest kwestia podejścia do warunków przechowywania w waszych sklepach. A kupowanie w sklepach mięsnych to akurat moim zdaniem ich zaleta, że nie sa pakowane. Zawsze masz mozliwość obejrzeć produkt, dokładnie mu sie przyjrzeć, powąchać, więc nie spotka nikogo niespodzianka z przykrym zapachem po wyjęciu z opakowania.
Fajnie, że macie okazje kupować w lokalnych sklepikach, podpiętych pod rzeźnię, zazdroszczę :) I akurat nie mam na myśli tu pewności świeżości mięsa, ale sztuczne pędzenie wagi solankami, nastrzykami i wszystkimi innymi chemizacyjnymi zabiegami, o których pewnie nawet nie mam pojęcia :)
_________________

 
  Ocena JMP: 4/10
     
kluq 


Stanowisko:
centrum dystrybucyjne

Dołączył: 30 Lip 2010
Posty: 1829
Wysłany: 2019-01-24, 19:21   

Zachowany ciąg chłodniczy to mrzonka.
_________________
Niejeden, komu się wydaje, że umie mówić, po prostu nie umie milczeć. Epicharm
 
     
#marek_k62 

Stanowisko:
kasjer

Dołączył: 02 Mar 2018
Posty: 91
Wysłany: 2019-01-27, 11:15   

lokalne sklepy mięsne... :) wykupują promocję w czwartek rano w Kauflandzie (np. szynka po 9,90), czy w Biedrze (ostatnio 8,45), przepakowują z vac i sprzedają po 16,90 jako "z własnej ubojni".
Wystarczy popatrzeć co się dzieje po otwarciu Kaufla w czwartek.
_________________
Marek
 
     
MalaAsia 


Stanowisko:
starszy kasjer

Dołączyła: 08 Wrz 2016
Posty: 1390
Wysłany: 2019-01-27, 12:51   

marek_k62 napisał/a:
lokalne sklepy mięsne... :) wykupują promocję w czwartek rano w Kauflandzie (np. szynka po 9,90), czy w Biedrze (ostatnio 8,45), przepakowują z vac i sprzedają po 16,90 jako "z własnej ubojni".
Wystarczy popatrzeć co się dzieje po otwarciu Kaufla w czwartek.


Takie sklepy mięsne to nie wiem, ale np restauracje na pewno z tych promocji korzystają
_________________
Cała sztuka polega na tym, żeby będąc sobą, być kimś wyjątkowym
 
     
Nescafe 

Stanowisko:
kasjer

Dołączyła: 20 Sty 2019
Posty: 6
Wysłany: 2019-01-27, 13:27   

I dobrze niech korzystają bo inaczej miejsca w lodówkach brak :-D
 
     
amminadab 

Stanowisko:
centrum dystrybucyjne

Dołączył: 10 Kwi 2015
Posty: 20
Wysłany: 2019-01-27, 20:50   

marek_k62 napisał/a:
lokalne sklepy mięsne... :) wykupują promocję w czwartek rano w Kauflandzie (np. szynka po 9,90), czy w Biedrze (ostatnio 8,45), przepakowują z vac i sprzedają po 16,90 jako "z własnej ubojni".
Wystarczy popatrzeć co się dzieje po otwarciu Kaufla w czwartek.


To chyba mówisz o handlarzach mięsem, chociażby tych co robią kiełbasy na sprzedaż. Ciekaw jestem ile razy udało ci się sprzedać mięso do innego sklepu, bo fakturkę muszą miec. Restauracyjki, zajazdy owszem, ale sklepy mięsne? Bardziej Pani Maryna z lokalnego osiedlowego sklepiku spożywczego się w 2 kg schabu zaopatrzy, ale nie sklep mięsny. Bynajmniej ja takiego nie znam. Czasem wystarczy się zainteresować popytać i wiedzieć gdzie co kupić. Znam takich co jajka od babci ze wsi kupują, a babcia ta nie ma kur. Więc...
 
     
#marek_k62 

Stanowisko:
kasjer

Dołączył: 02 Mar 2018
Posty: 91
Wysłany: 2019-01-28, 10:46   

Wyobraź sobie, że jednak to sklepy mięsne. A fakturka? Ma. Na 10 kg z Makro... A 150 wywiózł z Kaufla. Przerzuca z garażu sobie.
_________________
Marek
 
     
Almera 

Stanowisko:
kasjer

Dołączyła: 17 Lut 2018
Posty: 15
Wysłany: 2019-01-28, 18:33   

Pracowałam w takim osiedlowym sklepie mięsnym. Wszystko co tam przyjeżdża to vac, wyjmuje się z foli i jest świeżutkie, prosto od gospodarza. Takie są realia.
 
     
amminadab 

Stanowisko:
centrum dystrybucyjne

Dołączył: 10 Kwi 2015
Posty: 20
Wysłany: 2019-01-30, 19:49   

Podałem przykład sklepów, które w mojej okolicy mają ubojnie i zakład przetwórczy, a mam takich dwa i tam mięso jest pewne. Żaden z nich nie zaopatruje sie na 100 proc. w Biedronkach, Kauflandach itp Nie kupuję mięsa też w mięsnych sklepach jakich sporo, one kupują z hurtowni i innych zródeł, ani też w sklepach osiedlowych. To przykłady z mojego "podwórka" więc rozumiem, że nie każdy ma podobne możliwości wynikające chociażby z braku lokalizacji masarni u siebie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

→ strony w budowie: challenge24.online | wzywam.pl |

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 10