Nasza Biedronka.pl Strona Główna Nasza Biedronka.pl
Nieoficjalne i prywatne forum dla pracowników i klientów Biedronki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nowa
Autor Wiadomość
u8t3io3p

Stanowisko:
kasjer

Dołączył: 06 Kwi 2017
Posty: 722
Wysłany: 2018-01-17, 12:47   

dokladnie tak, zostaje tylko reszta co ma gdzies ta robote byle by cos robic np. mama sie nie czepiala ze nie pracuje, a ile wezmie wyplaty to go nie obchodzi

tylko czasem pracownicy sa zdolni powiedziec po ulozeniu grafiku potrzebuje X dni bo mam Y i to jest problem i czesto ida na zwolnienie jak nie dostana
 
     
miecia 

Stanowisko:
kasjer

Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 305
Wysłany: 2018-02-01, 02:26   

patogen123 napisał/a:
Brak Ci pytań, brak Ci odpowiedzi, więc piszesz głupoty.

Tu nie chodzi o to czy da się pracować, ale o to, że w takim stanie się zaraża wirusami, które potrafią spowodować coś o wiele poważniejszego niż tylko opryszczka na ustach.
musisz spelniac dwa warunki i bede tu troszke ...... albo sie musialbys calowac z taka opryszcza albo robic minetke lub loda :) :) sorki nie moglam sie powstrzymac :) :) zeby sie zarazic .

[ Dodano: 2018-02-01, 02:31 ]
patogen123 napisał/a:
u8t3io3p napisał/a:
tu chodzilo o to by ktos sobie nie bral zwolnienia na 2-3 dni bo chce odpoczac/wyjechac/cokolwiek zrobic


Żeby nie brali zwolnień, bo chcą wyjechać wystarczy umożliwić im zaplanowanie takiego wyjazdu.

Żeby ludzie nie brali zwolnienia, bo chcą odpocząć lub cokolwiek zrobić to wystarczy nie wstawiać im grafików, gdzie pracują na przykład 10 dni pod rząd po 10 godzin, albo chociaż rozliczać czas pracy tygodniowo tak, żeby takie maratony oznaczały zapłacenie nadgodzin.
swieta racja. Gdyby tak kazdy kierownik robil to problem by znikl. Ale nie wyeliminuje to kombinatorstwa nielicznych. Teraz ludzie sa cwani i jak im dasz palec to ci urabia cala reke.
 
     
patogen123 

Stanowisko:
kierownik okręgu

Dołączył: 27 Mar 2017
Posty: 420
Ostrzeżeń:
 5/3/6
Wysłany: 2018-02-01, 11:08   

miecia napisał/a:
patogen123 napisał/a:
Brak Ci pytań, brak Ci odpowiedzi, więc piszesz głupoty.

Tu nie chodzi o to czy da się pracować, ale o to, że w takim stanie się zaraża wirusami, które potrafią spowodować coś o wiele poważniejszego niż tylko opryszczka na ustach.
musisz spelniac dwa warunki i bede tu troszke ...... albo sie musialbys calowac z taka opryszcza albo robic minetke lub loda :) :) sorki nie moglam sie powstrzymac :) :) zeby sie zarazic .


Albo nie zdezynfekować naczyń z których się korzystało na socjalu. Albo najpierw dotknąć ręką ust, a później czegoś innego na sklepie.

Masz opryszczkę to możesz zarazić i dlatego jest wprowadzona zasada, że dla bezpieczeństwa nie idziesz wtedy do pracy, no ale w Polsce to króluję zasada jakoś to będzie, więc teraz idolem naszego społeczeństwa jest pan, który się zachowywał jakby od lat postanowił popełnić samobójstwo w wysokich górach i w końcu mu się udało.
  Ocena JMP: 3/10
     
miecia 

Stanowisko:
kasjer

Dołączyła: 23 Kwi 2017
Posty: 305
Wysłany: 2018-02-01, 13:11   

patogen123 napisał/a:
miecia napisał/a:
patogen123 napisał/a:
Brak Ci pytań, brak Ci odpowiedzi, więc piszesz głupoty.

Tu nie chodzi o to czy da się pracować, ale o to, że w takim stanie się zaraża wirusami, które potrafią spowodować coś o wiele poważniejszego niż tylko opryszczka na ustach.
musisz spelniac dwa warunki i bede tu troszke ...... albo sie musialbys calowac z taka opryszcza albo robic minetke lub loda :) :) sorki nie moglam sie powstrzymac :) :) zeby sie zarazic .


Albo nie zdezynfekować naczyń z których się korzystało na socjalu. Albo najpierw dotknąć ręką ust, a później czegoś innego na sklepie.

Masz opryszczkę to możesz zarazić i dlatego jest wprowadzona zasada, że dla bezpieczeństwa nie idziesz wtedy do pracy, no ale w Polsce to króluję zasada jakoś to będzie, więc teraz idolem naszego społeczeństwa jest pan, który się zachowywał jakby od lat postanowił popełnić samobójstwo w wysokich górach i w końcu mu się udało.
Musze ci przyznac racje ale nic mnie tak nie obrzydza jak ktos ma kurzaje na rece :boks: zabilabym bo w obecnych czasach taka kuracja na kurzaje trwa nie dlugo. Jakos nie pomyslalam o naczyniach na socjalu. Masz racje opryszczka to przebiegla franca jest. Grozna dla niemowlakow. A dla doroslych moze byc nie przyjemna. Ale jesli juz poruszamy higiene w pracy to zauwaz ze musimy obslugiwac zuli ktorzy moga byc nosicielami roznych paskudztw( zoltaczka, swiezbawica) , jakos nie dbaja o nas zebysmy mieli srodki dezynfekujace na kasach. Mnie czasem na wymioty bierze. Powinni wypraszac co po nietkorych poprostu......
 
     
emotka
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-05, 12:37   Świeżynka

Cześć wszystkim.
Niedługo mój pierwszy dzień pracy i jak tak czytam opinie o Biedronce, to zaczynam się stresować.
Praca w sklepie nie jest mi obca, zasuwało się czasami za znacznie mniej (do dzisiaj niektórzy prywaciarze płacą po 5-6zł/h), często bez umowy, wolnego, w przypadku choroby zwalniali, nosiło masę ciężarów ręcznie (tu mi się już podoba fakt, że podobno nie muszę targać zgrzewek, kartonów ręcznie z końca magazynu na półkę, tylko można podjechać wózkiem), ubiór był we własnym zakresie itrzeba było kupować samemu fartuchy czy obuwie, a o przerwie w pracy, wyjściu do wc można było pomarzyć (wszędzie był monitoring i szefostwo potrafiło zadzwonić na sklep i zganić np. za to, że było się w wc, czy że się przykucnęło czy przysiadło, bo ma się stać), o czymś takim jak godziny pracy nawet nie wspomnę, bo nieraz wracało się z popołudniowej zmiany po 24.00, a o 5.30 trzeba było być z powrotem na sklepie.
W Biedrze podobno jest inaczej, ale obawiam się nieco tych opinii o zastraszaniu, mobbingu, złej atmosferze itp.
Klienci mnie nie przerażają, lubię pracę z nimi.
Naprawdę tak wiele osób jest niezadowolonych i jest tak ciężko?
 
     
sylwuńka 

Stanowisko:
starszy kasjer

Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 447
Wysłany: 2018-06-05, 13:40   

Narzekaja Ci ktorym nigdy nie "dogodzi",obiboki i Ci ktorzy sie daja tak traktowac poprostu. Trzeba rozmawiac z kiero a nie lamentowac,trafiaja sie pewnie źli kierownicy ale z tym sie walczy jak z chwastami. Praca jak praca,ja lada moment wroce do biedronki. 8) powodzenia!
_________________
Jestem zakręcona...
  Ocena JMP: 7/10
     
Biurowa 

Stanowisko:
klient

Dołączył: 19 Wrz 2016
Posty: 411
Wysłany: 2018-06-05, 14:06   

Spróbuj być asertywna, to nie będą Ci w kaszę dmuchać.
U nas kierownik często wyżywa się na tych cichych i sfrustrowanych i tak ich zajeżdża psychicznie, ze szybko się zwalniają, więc jak Ci się coś nie podoba po prostu mów to głośno ;)

Rada na pierwsze dni. Przyczep się do jakiegoś starego pracownika i jak najwięcej spróbuj się nauczyć. Bo jak po tygodniu siądziesz na kasę, to będziesz tam siedziała wieczność i już nic nowego się nie dowiesz. U nas są osoby, które od roku siedzą na kasie i nic więcej na sklepie nie potrafią zrobić.
Przez pierwsze dni poproś żeby nauczyli Cię:
- jak działa piec i ogólnie pieczenie pieczywa
- jak działa belownica i jak zrobić belkę
- dali kodownik do domu, żebyś mogła potem siąść po tygodniu na kasę znając juz podstawowe kody na pieczywo i warzywa

Jak to ogarniesz, to już potem będzie z górki.
Powodzenia :zdrowie:
 
     
emotka
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-05, 14:21   

Ano właśnie też jestem za rozmawianiem, jeśli coś nie pasuje.
Z asertywnością nie mam problemu :)
A co to jest ta belownica?
 
     
Hell 


Stanowisko:
z-ca kierownika

Dołączyła: 01 Lip 2012
Posty: 2097
Wysłany: 2018-06-05, 14:31   

Taka maszyna do której wkłada się puste kartony i folie.
_________________
Ludzie zapomną to co powiedziałeś, zapomną to co zrobiłeś ale nigdy nie zapomną jak poczuli się dzięki Tobie....
 
     
emotka
[Usunięty]

Wysłany: 2018-06-05, 15:02   

Dzięki :)
 
     
MalaAsia 


Stanowisko:
starszy kasjer

Dołączyła: 08 Wrz 2016
Posty: 1419
Wysłany: 2018-06-05, 19:10   

Do listy dobrych rad dopisałabym, byś przyglądała się pieczywu na stoisku, żebyś wzrokowo nauczyła się odróżniać bułki, chleby, ciastka, bo co z tego że będziesz miała nazwy i kody, jak nie będziesz wiedziała jaki co wygląda i nie rozróżnisz jaki chleb czy bułkę klient przyniósł, niektórzy klienci wiedzą co biorą, niektórzy nie, a na kasie nie zawsze będzie drugi kasjer, żeby ci podpowiedział
_________________
Cała sztuka polega na tym, żeby będąc sobą, być kimś wyjątkowym
 
     
u8t3io3p

Stanowisko:
kasjer

Dołączył: 06 Kwi 2017
Posty: 722
Wysłany: 2018-06-05, 20:33   

to smutne jest, ze nowy pracownik musi prosic by nauczyc wypiekac, kazdy w tych 5 dniach powinien sie nauczyc oczywisice nie za pierwszym razem zrobienie belk czy wypiekac

mialem farta i trafilem na kierowniczke co wszystko mi pokazala wypiek belke ,maszyne do mycia itd

z jakiej racji ma kodowniki brac do domu? to nie szkola i praca domowa.... nikt za nauke w domu nie placi, wiec po co to robic
 
     
Larrikol 
Moderator


Stanowisko:
były pracownik

Dołączyła: 17 Maj 2011
Posty: 3644
Wysłany: 2018-06-05, 21:41   

Duma nie ucierpi na tym, że poświęcisz trochę prywatnego czasu na uzupełnienie wiedzy. Kody najlepiej wchodzą w trakcie pracy, ale jeśli komuś łatwiej jest oswajać się z tym w domu, to nie ma tu nic nienormalnego.
_________________

 
  Ocena JMP: 4/10
     
MalaAsia 


Stanowisko:
starszy kasjer

Dołączyła: 08 Wrz 2016
Posty: 1419
Wysłany: 2018-06-05, 21:51   

u8t3io3p napisał/a:
to smutne jest, ze nowy pracownik musi prosic by nauczyc wypiekac, kazdy w tych 5 dniach powinien sie nauczyc oczywisice nie za pierwszym razem zrobienie belk czy wypiekac

mialem farta i trafilem na kierowniczke co wszystko mi pokazala wypiek belke ,maszyne do mycia itd

z jakiej racji ma kodowniki brac do domu? to nie szkola i praca domowa.... nikt za nauke w domu nie placi, wiec po co to robic


a po co tutaj wymieniamy się kodami? po co w domu zaprzątamy sobie tym głowy? po co innymi dośw się dzielimy? nikt nam za to nie płaci ....

masz rację, że inaczej być powinno, ale różnie bywa, pamiętam, że czasem więcej dowiadywałam sie z forum, czyli zdobywając wiedzę w domu, niż od kogoś w sklepie, a do tej pory bywa, że wiem stąd o czymś, o czym na sklepie jeszcze nie wiedzą ...
poza tym, to, że nowy pracownik z kimś pójdzie w ciągu tych 5 dni szykować pieczywo, zrobić belę, czy uruchomić maszynę do mycia, nie znaczy, że zostanie tego nauczony, co innego komuś pomóc, a co innego zrobić to samodzielnie ... a często tak to wygląda, że owszem ktoś po łebkach powie i pokaże, ale na tym koniec ... a za kilka tyg czy miesięcy jest nabijanie się z nowego, że nie umie nic poza obsługą 1, tylko skąd ma umieć, skoro nic innego nie robił ...
 
     
patogen123 

Stanowisko:
kierownik okręgu

Dołączył: 27 Mar 2017
Posty: 420
Ostrzeżeń:
 5/3/6
Wysłany: 2018-06-06, 06:56   Re: Świeżynka

emotka napisał/a:

Klienci mnie nie przerażają, lubię pracę z nimi.
Naprawdę tak wiele osób jest niezadowolonych i jest tak ciężko?


Jak lubisz pracę z klientami to po prostu daj się posadzić na kasie i będziesz mieć luz.

Jeżeli chodzi o wszystko inne, to zarządzający Biedronką starają się z pracownika wycisnąć jak najwięcej, a pracownicy Biedronek są dumni z tego, że dają się wyciskać, do momentu, aż zostaną wyciśnięci za bardzo i wtedy zaczynają jęczeć z nawiązką, więc albo trzeba zapieprzać, aż się pęknie, albo trzeba być asertywnym i nie dać się zamęczyć.

Żeby być uczciwym to ludzie dumni z tego, że są wyciskani są wszędzie, a to, że ktoś chce mieć poczucie dobrze wykonywanej pracy to rzecz chwalebna. "Work-life balance" to trzeba sobie wypracować.
  Ocena JMP: 3/10
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

→ strony w budowie: challenge24.online | wzywam.pl |

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,066 sekundy. Zapytań do SQL: 10