To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Nasza Biedronka.pl
Nieoficjalne i prywatne forum dla pracowników i klientów Biedronki

Forum ogólne - Pożegnania z Biedronką czas :)

majamaja - 2019-04-28, 20:41

Larrikol napisał/a:
Dziwnie się zachowujecie. Nie odpowiada wam praca, to zmieniacie. Co w tym takiego nadzwyczajnego? Siedzicie latami w robocie, w której czujecie się poniżani, nie wyrabiacie psychicznie, przed robota, nie jeden, mało co w gacie nie narobi. I po co? Jak raz zmieniacie pracę, to zrozumiecie, że praca to tylko praca i zawsze może być kolejna. Każda zmiana rozwija i wzmacnia. Jest źle to szukaj szczęścia gdzie indziej.


zmiana pracy to wcale nie taka prosta sprawa... szczególnie dla osób z dziećmi i kredytem.

Larrikol - 2019-04-28, 21:31

Nikt nie każe rzucać pracy, tylko zmienić. W nowej też wypłacą wynagrodzenie, więc to nie tragedia.
Maefistofeles25 - 2019-04-30, 08:38

Mam kredyt hipoteczny i kredyt gotówkowy, dwójke dzieci i to właśnie dla dzieci zmieniam pracę. Żegnam się z biedronką, znalazłem inną pracę, umowa od nowa na 12 miesiecy. Praca to nie życie, a jedynie dodatek, rodzina, przyjaciele, bliscy i Twój spokój liczą się bardziej. Pryznajmniej ja tak czuje.
Larrikol - 2019-04-30, 08:42

Też tak uważam, jak Maefistofeles25. Na starość ludzie często żałują, że tylko praca się liczyła i gonitwa za pieniądzem, często kosztem rodziny i bliskich. Oczywiście sytuacja się zmienia, kiedy tych pieniędzy mocno brakuje i trzeba się mocno nastarać, żeby jakoś wiązać końce.
marta1 - 2019-04-30, 09:34

Często jest tak , że ludzie goniący za pieniądzem tłumaczą się , że robią to dla rodziny i bardzo często jest tak , że zostają sami z pieniędzmi , bo najważniejsze co możesz dać bliskim to ty sam , twoja obecność , twój spokój , radość z bycia zadowolonym z siebie , z rodziny , z pracy , szczęśliwi ci którym udało się uzyskać równowagę w tych trzech tematach
Maefistofeles25, wiesz co dla Ciebie liczy się najbardziej , teraz tylko potrzebujesz by nowa praca oprócz pieniędzy dawała Ci przyjemność :) , życzę Ci powodzenia u konkurencji ;-) i mądrych tak jak Ty współpracowników :) .
Mam nadzieję , że żegnasz się tylko z biedronką i nie opuszczasz naszego forum ;-)

MalaAsia - 2019-04-30, 10:29

Maefistofeles25, powodzenia w nowej pracy, niech da ci zadowolenie i satysfakcję, i tak jak pisze Marta, nie zapominaj o nas ;-)
u8t3io3p - 2019-04-30, 11:17

Teraz będziecie mieć kolejnego szpiega w lidlu
Maefistofeles25 - 2019-05-01, 08:31

Na forum zostanę, zawszę znajdą się osoby które będą potrzebować dobrej rady ;)
devko - 2019-05-09, 14:14

Witam serdecznie.
Chociaż mało mnie kto tu zna, bo przeważnie przeglądam forum jako "gość", to jednak zarejestrowałem się właśnie po to, by podzielić się z wami informacją że kończę pracę z końcem czerwca w korpo JMP.

W skrócie podjąłem tą decyzję ze względu na niską stawkę, brak czasu dla siebie, wyzysk i w sumie barak perspektyw na rozwój, już nie wspominając o zdrowiu i cały czas tyrając na pop (śmiechu warte bo niby ten grafik miał być "elastyczny")... Obecnie w Lidlu znajomi na 3/4 etatu mają tyle co ja tu na pełen, co mnie strasznie irytuje bo nigdy nie mam czasu ani sie z nimi spotkać, ani dla siebie... na święta do rodziny jechać nie mogę, na majówkę nie, zawsze nie... nie nie. Dlaczego? Bo słyszę że za dobry pracownik i muszę być. Wyszedłem z założenia, że bycie dobrym w biedronce to tylko bolące plecy, ostatnio już nawet będąc u lekarza dorobiłem sie problemów z biodrem (zapalenia kaletki i inne dolegliwości, łącznie z kręgosłupem), poinformowałem że pewnie będę chodzić na rehabilitację (ale że na l4 nie pójdę), tak żeby wzmocnić mięśnie i ogólnie porozciągać i zadbać o te partie (czyli ogólnie leczenie dolegliwości), niestety rehabilitacja we wtorki i piątki w gdzinach 13-18, poranne mają dzieciaki... No i tu problem, bo mi poranków nie chcą dać, odkąd pamiętam (2 lata zatrudnienia) chyba miałem w ciągu tych 2 lat biorąc wszystkie dni do kupy może z 20 razy na rano... Ogólnie brak szacunku dla ludzi ze strony rejonu, czy innych dyrektorów. Zwalniają ludzi jak tylko im się nie podobają, później braki kadrowe, ok zawsze znajdzie się jakiś naiwny który będzie cchiał spróbować sił... ale kończy się tym że tyrasz za 2-3 osoby, a oni siedzą na kasach i dupa.... albo nie wytrzymują napięcia i tępa pracy i po miesiącu dwóch sami rezygnują. Ostatnio przy utargach 80-90 tys tylko 3 osoby na zmianie (pracowników)+zks... to jest tragedia, bo mamy non stop kolejki, ja caly czas na alei, nie daje już rady, mixy z porannej zmiany, wypiek, warzywa, sprzątanie, a tajemniczy premie zabiera (od początku roku raz aby za tajemniczego premia byla), zawsze kolejki bo brak ludzi... mało tego ostatnio rejon do mnie, ledwo bułki wyrzuciłem, a on że mam warzywniak jak by tornado przeszło. Musiałem mieć mine wściekłego psa, bo już więcej nie komentował. poprosił tylko bym ogarnął i wykartonował.


A jak już się wyżaliłem, to w sumie planuję wyjazd za granicę, mam propozycję pracy w Holandii lub Norwegii. Za całkiem spoko sumę (biorąc pod uwagę obecne zarobki, to jest kosmos). Nie mogę się doczekać końca czerwca, mam nadzieję, że warunki pracy się zmienią w tym korpo. Albo chociaż zarobki... o to jakaś kpina. Życzę wam Kochani dużo sił i zdrowia, bo to podstawa w tej pracy. I jak wam kończy się cierpliwość jak mi, to uwierzcie, nikt wam zdrowia nie zwróci, a ono nie jest warte 2 tys zł...

MalaAsia - 2019-05-09, 16:50

devko, miło, ze odezwałeś się chociaż na odchodne, życzę ci, by było ci lepiej gdziekolwiek nie trafisz, powodzenia!
Elfenomeno90 - 2019-06-18, 21:52

Po 7 latach nadszedl ten czas wylane kupe potu zjedzone kupe nerwów za drobne pieniazki z miesiąca na miesiąc jest co raz gorzej zaślepione kierowniczki sklepów jak i zastępcy ,którzy siedza nic nie robią uważają sie za nie widomo kogo potrafia wydawać tylko polecenia a sami nic nie robią żal mi was obudzicie sie Biedronka was wyciśnie jak gąbke naszczescie po roku szukania pracy znalazlem bardzo dobrze płatna prace spokojna w super atmosferze z normalnymi ludzmi myslącymi szanującymi sie a nei jak tutaj kolezanka została wózkiem ze skladanka przewróciła się zbila sobie żebra kierowniczka przyszla i idz na kase wrócisz przyłóż sobie lód masakra jakaś zero empati szacunku pomocy liczy sie tylko kazdy grosz nie człowiek a ja już sie postaram o to ,że jak wejdę na sklep przy upale 30+ stopni nie bedie działała klima od razu telefon do odpowiednich sluzb,które sie zajma tą patologią a rejonowi dyrektorki jeżdżą sobie w klimatyzowanych autach!!!
monte - 2019-06-26, 12:06

Żegnam się z biedronka ..Jak się przyjmowałem była ekipa graliśmy do tej samej bramki,nieodczuwalna była ciężka praca-bo jeden drugiemu pomagał.
Później zaczęło się sypać jak domino, wrogość ,kłótnie między sobą -poprostu płakać się chciało przychodząc do pracy.Pogoń za tabelkami ,na wyższych stanowiskach zero empatii,gadanie o premii o podwyżkach..Brak szacunku złamał mnie totalnie,ze wychodząc z pracy na chwiejnych nogach bo brak sił-postanowiłem się puknąć w czoło i dać wypowiedzenie następnego dnia..Pozdrawiam Wszystkich.
Życie jest tylko jedno,zdrowie również i najważniejsza jest rodzina .Pozdr

marta1 - 2019-06-26, 12:14

monte, szacun za to ,że wiesz co jest ważniejsze , złe zapomnij , pamiętaj to co dobre , korzystaj z doświadczenia zdobytego w firmie i powodzenia :) , życzę Ci dobrych ludzi na swojej nowej zawodowej drodze :)
DumnyTata - 2019-06-26, 12:30

Coraz więcej ludzi odchodzi z biedronki jak widać. Najbardziej szkoda tych że stażem długim
monte - 2019-06-26, 13:19

Tak to fakt ,u nas zaczęli odchodzić ludzie z długim stażem pracy.Ludzie pomocni i mili którzy uczyli mnie od początku wszystkiego z cierpliwością..A teraz zostali nowi i współczuje im..Dla mnie to za dużo już ..Pozdr


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group