To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Nasza Biedronka.pl
Nieoficjalne i prywatne forum dla pracowników i klientów Biedronki

OFF TOPIC - Proba powrotu(?)

noocontrol - 2015-11-12, 21:32
Temat postu: Proba powrotu(?)
Czesc, mam ciezka sytuacje. Pracowalem na sklepie az dwa dni, i nie stety mialem bardzo ciezka sytuacje w domu, i nie stety byly nieobcenosci nie usprawiedliwione. Oczywiwcie po tygodniu dostalem polecenie aby napisac wypowiedzenie, co uczynilem. Rozmawialem z z-ca kierownika ale nic nie dalo.

Dwa miesiace pozniej wiedzac ze jestem spalony na sklepie staralem sie o prace w CD w gdansku, aplikacja zaakceptowana, badania i juz mialem isc na pierwszy dzien( podpisanie umowy itp) i dostaje telefon ze przez to co bylo na sklepie nie moze mnie zatrudnic. Moje pytanie brzmi czy da sie to odkrecic ? Jezeli tak to jak?

Pozdrawiam.

K!KA - 2015-11-13, 08:50

No wiesz hmmm..... za te dni jak pracowałeś na sklepie mogłeś przynieść L4 chociaż po dwóch dniach pracy bardzo źle świadczy o tobie jako pracowniku no nie oszukujmy się tak? Potem na centrum hmmm nie wiem na co ty liczyłeś,( że z kwiatami cie przywitają) bo to juz było do przewidzenia. Nie znam twojej ciężkiej sytuacji ale według mnie to wcale się firmie nie dziwię bo po co nam taki pracownik?!
Włodarz - 2015-11-13, 15:26

Jeśli ja bym był pracodawcą to niestety ale nie dostałbyś kolejnej szansy. Nie potrzebny by mi był niekompetentny pracownik a tutaj wykazałeś się totalną olewką na firmę. 2 dni pracy i już nn? Dziękuje, panu już podziękujemy.
Nie oczekuj że dostaniesz kolejną szansę bo jeśli zrobiłeś to raz to i zrobisz to drugi raz więc wcale się nie dziwię że firma postąpiła tak jak postąpiła. Raczej nie masz co liczyć na powrót bo firmy nie obchodzi że miałeś jakieś problemy osobiste nie ma l4 nie ma uz a są nn to znaczy ze ktoś ma wywalone na pracę zwłaszcza w pierwszym tygodniu pracy. Teraz się postaw w miejscu pracodawcy dajesz komuś pracę a on postępuje tak jak ty postąpiłeś. Co byś zrobił?

tamara_ra - 2015-11-18, 16:42

Też tak uważam. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
K!KA - 2015-11-18, 16:48

I co sploszylismy i już cisza :brawo:
noocontrol - 2015-11-23, 01:51

Nie cisza. Nie mialem czasu zeby tu wejsc. Opuszczone az 3dni, a nie wiem jak wy, ale ja nie jestem nauczony przynosic L4 na wszystko. Nie chodzilo ze liczylem ze przyjma mnie z otwartymi rekoma, tylko chcialbym to odkrecic.

Przez 7 lat pracy tylko dwa razy w zyciu mialem nieobecnosc, wtedy felerne trzy dni na sklepie i na L4 przez poparzenia drugiego stopnia. A co do postawienia sie w roli pracodawcy/osoby decyzyjnej. Znalem wiele takich osob ( nie w biedronce), ktorzy dawali bylym pracownikom szanse i wychodzilo to na dobre. Rozumiem, ze teraz chcecie sobie pouzywac, ale ja rozumiem swoj blad. Nie musicie mi tego mowic.

DarkSide - 2015-11-23, 05:27

noocontrol, to po jaką cholerę dałeś ten temat ? czego się spodziewałeś ?
Larrikol - 2015-11-23, 11:26

noocontrol, Ty chyba po prostu nie zdajesz sobie sprawy z tego, co to jest NN. Może i jesteś nienauczony na wszystko zanosić L4, ale to przynajmniej jest usprawiedliwiona nieobecność. Było conajmniej kilka mozliwości, jak z twarzą wybrnąć z tej ciężkiej sytuacji, ale Ty po prostu nie stawiłeś się w pracy i wymagasz teraz, aby pracodawca dawał Ci szanse, bo w końcu zrozumiałęś swój błąd. Trzeba było zadzwonić i poprosić o wolne, albo wziąć urlop na żądanie i nie byłoby teraz tego problemu. Zrozumienie blędu to czasami za mało, bywaja też konsekwencje.
Włodarz - 2015-11-23, 15:22

Najpierw przeczytaj linki co to jest nn a później się zastanów nad swoim postępowaniem:
http://kadry.infor.pl/wyp...cyplinarke.html
http://www.vademecumkadro...sc-w-pracy.html
http://kompendiumprawne.p...-wypowiedzenia/
Tak oczywiście kocham jeździć po wszystkich i tak mam na drugie imię... Skoro twierdzisz że te nn nie były warte zamienienia na l4 to znaczy że jesteś całkowicie nieodpowiedzialną osobą. Nie dziwie się że nie dostałeś drugiej szansy bo po prostu nie zależy ci na pracy. To jest biznes a każda taka nn dla firmy jest to potencjalna strata pieniędzy. Dałeś ciała na sklepie to jakie są podstawy że nie dasz ciała na magazynie? Ja rozumiem jakbyś był pracownikiem za stażem w firmie i trafiła ci się jakaś nn to każdy by podszedł do tego troszkę inaczej ale ty człowieku w pierwszym tygodniu pracy zrobiłeś sobie wolne od tak i nikomu nie dałeś znać. Jak to wygląda? Zastanawiałeś się nad tym?

kluq - 2015-11-24, 19:44

Szanse to można dać komuś kto przepracował kilka lat i coś takiego mu wyskoczyło a nie jeszcze pracy nie zacząłeś a już taka wpadka.
Givszoman - 2018-04-23, 18:52
Temat postu: Re: Proba powrotu(?)
noocontrol napisał/a:
Czesc, mam ciezka sytuacje. Pracowalem na sklepie az dwa dni, i nie stety mialem bardzo ciezka sytuacje w domu, i nie stety byly nieobcenosci nie usprawiedliwione. Oczywiwcie po tygodniu dostalem polecenie aby napisac wypowiedzenie, co uczynilem. Rozmawialem z z-ca kierownika ale nic nie dalo.

Dwa miesiace pozniej wiedzac ze jestem spalony na sklepie staralem sie o prace w CD w gdansku, aplikacja zaakceptowana, badania i juz mialem isc na pierwszy dzien( podpisanie umowy itp) i dostaje telefon ze przez to co bylo na sklepie nie moze mnie zatrudnic. Moje pytanie brzmi czy da sie to odkrecic ? Jezeli tak to jak?

Pozdrawiam.


W Świnoujściu został zatrudniony pracownik który pracował oszałamiające 2 dni po czym urwał się z nim kontakt. Ani zwolnienia lekarskiego, ani innego usprawiedliwienia, ani wypowiedzenia. Wisiał w grafiku aż miesiąc czasu zanim została z nim rozwiązana umowa w trybie art. 52 kp

kluq - 2018-04-24, 08:08

Na centrum co lepsi to nie wracali z przerwy śniadaniowej, rozmywali się w powietrzu bez słowa :D
kadila - 2018-08-20, 12:57

moim zdaniem to nie ma sensu !


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group