To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Nasza Biedronka.pl
Nieoficjalne i prywatne forum dla pracowników i klientów Biedronki

BOP - SKARGA NA PRACOWNIKA

asia.dub - 2014-05-13, 18:00
Temat postu: SKARGA NA PRACOWNIKA
Witam,
jestem stała klientką sieci Biedronka...mieszkam we Wrocławiu. Zawsze gorąco polecałam sklep na Grunwaldze mimo że bliżej mi na Bartoszowice. Mam duże zastrzeżenie do jednej pracownicy, Pani Moniki z Placu Grunwaldzkiego ( nie wiem czy pracuje tam inna Pani o tym imieniu, ale ta ma bardzo nie sympatyczną twarz ). Zacznę od tego, że nie pierwszy raz natknęłam się na tą Panią i z początku zdawałoby się pomyśleć że pracownik ma zły humor albo coś w tym stylu...Obsługa jest strasznie nie sympatyczna, rzucanie towaru i pesymistyczne podejście do pracy nie brzmi nastrajająco...nie wiem gdzie miałabym takiego pracownika obsadzić na zmianie, bo do kasy tragedia a na sklep jeszcze gorzej (z wielką łaską pokazując palcem gdzie znajduje się dany produkt). Co śmieszne moi sąsiedzi też ostatnio nażekali na tą Panią...
Ogólnie nie wiem czy ktoś to przeczyta, ale fajnie byłoby coś z tym zrobić...
I nam klientom źle być obsługiwanym przez tą Panią i widać że pracownicy raczej też nie pałają do niej sympatia...

kicior_ek - 2014-05-13, 18:22

Ehh.. różnie to w tej pracy bywa, ale może lepsze byłoby zamiast od razu składać skargę na pracownika, zadzwonić pod ogólny nr Biedry https://www.biedronka.pl/pl/kontakt i zasugerować, że w danym sklepie jest mało pracowników, być może się nie wyrabiają i przydałoby się tam dodatkowe zatrudnienie. A może takie zachowanie jest powodowane wielkim wysiłkiem i brakiem premii za niedociągnięcia, które często wynikają właśnie z małej liczby pracowników i dużej liczby klientów. Lub poobserwować czy nie dochodzi tam do mobbingu na pracownikach, co w konsekwencji przekłada się na niegrzeczne podejście do klientów.

Powodów może być wiele, ale pójście na łatwiznę i składanie skargi, tak naprawdę nikomu na dłuższą metę nie pomoże, jeśli powód takiego zachowania leży gdzieś głębiej, a klienci często nie mają o tym pojęcia.

asia.dub - 2014-05-13, 18:33

po to istnieje takie narzędzie do składania skarg by z tego korzystać a podkreślam jest klientem i pragnę być obsługiwana należycie... Każdy sklep ma swoje standardy tu ta Pani kompletnie je podważa i jak już pisałam wcześnie nie jest to jednorazowe "poprawne"podejście do pracy...a jeżeli ma jakiś problem sama ze sobą to chyba pracownicy Biedronki mają sie do kogo zwrucić o pomoc... W takim bądź razie można by wywnioskować że dany pracownik już się wypalił a wydaje mi się że na jego miejsce będzie każdy lepszy komu zależy na pracy i szacunku do drugiej osoby...
Larrikol - 2014-05-13, 18:49

Dokładnie jak mówi Pani wyżej, pracownicy mają narzędzia do rozwiązywania konfliktów, a często zwyczajnie im się nie chce nawet odezwać lub jak zawsze boją się nie wiadomo czego i nie maja prawa swoich emocji wyładowywać na klientach. Wszędzie jest mało etatów, wszędzie są takie same obowiązki i zarobki i to nie jest wytłumaczenie. A dla asia.dub, polecam kontakt z infolinią dla klientów, a gwarantuję, że sprawa zostanie rozwiązana

800 080 010
(z telefonu stacjonarnego)
lub
(22) 205 33 00
(z telefonu komórkowego
lub z zagranicy)

Infolinia jest czynna całą dobę

girl - 2014-05-13, 18:49

idź do tej pracy za nią zobaczymy po tygodniu jaka będziesz miła uśmiechnięta i wogule jak dostaniesz faktyczną wypłatę a nie tą o której czytasz wdzięczna że cie zatrudnili i jakimi obowiązkami obarczyli.Nasłuch się jedna z druga plotek a później wymaga usługi jak od murzyna jakiegoś nie za wdzięczenie się dostaje się w tej sieci kasę.
Larrikol - 2014-05-13, 18:55

girl napisał/a:
nie za wdzięczenie się dostaje się w tej sieci kasę.
proponuję jeszcze raz zapoznać się ze scenariuszem obsługi klienta. Nikt tej pani nie zaciągnął wołami do takiej pracy i nikt jej tam na siłę nie trzyma, skoro jej obowiązki i zarobki nie odpowiadają, niech sie zwolni. Przestańcie traktować klientów, jakbyście im łaskę robili, że w ogóle wpuścicie ich do sklepu i pozwolicie zrobić zakupy. Taki charakter ma ta praca, że klient jest number 1 i nigdy nie było inaczej, tylko niektórzy pracownicy zapomnieli gdzie się znaleźli.
marta1 - 2014-05-13, 19:42

u mnie pracuje taka pani :Monika" i powiem wam że to już taki charakter i sposób bycia ale gdy była na nią skarga do ks to trochę zmieniła podejście nie żeby od razu każdemu klientowi czerwony dywan rozkładała ;) ale przypomniała sobie jakie są standardy obsługi klienta w naszej firmie i stosuje je z namaszczeniem :D
Hell - 2014-05-14, 00:11

Czyżby kolejna podpucha... :rool: :bu:
Anonymous - 2014-05-14, 06:54

Larrikol narzędzie do rozwiązywania problemów czyli BOP , jest narzędziem złożonym z przedstawicieli pracodawców, i forum pracowniczego ( skąd to jest ,jak to się wybiera i jak się kandyduje nie wiadomo) natomiast nie ma przedstawicieli związku zawodowego .Sam miałem okazję korzystać z BOP i skargi o dyskryminację , której nie uwzględniono ,stwierdzając działanie etyczne pani kierownik , natomiast , za jakiś czas przeniesiono panią kierownik na inny rejon , i delikatnie mówiąc za 6 miesięcy odstrzelono. Konkluzja jaka firma taka etyka, łatwiej zaprzeczyć ,wysłać panią kr z pomorza do Wrocławia , i odstrzelić
Larrikol - 2014-05-14, 11:43

Są różne instytucje, broniące praw pracowniczych, nie tylko wewnątrzzakładowe. Ale jest jeden podstawowy problem, trzeba tam ruszyć tyłek i coś zrobić w sprawie. Jak ktoś nie ma ochoty, to niech nie wyżywa się na klientach, ale siedzi dalej cicho.
dorotaczekolada - 2014-05-15, 18:27

ja jeszcze jako klienta złożyłam skarge poprzez maila do biedronki ;) na baaardzo niesympatyczną młoda ekspedientkę,która po złym wydaniu reszty i sprawdzeniu przez ochronę jej błedu łaskawie mi te resztę wydała bez żądnego pzrepraszam. a pare dni wcześniej dziadziunia o 100zł chciała orżnąc bo płacł jej 200ką. ogólnie tak niemiła i wiecznie skrzywiona była że nie wyrobiłam i tak napisałam że dotarło. dostała naganę. i może to ją nauczy.
ja też kiedyś pracowałam na kasie teraz wróciłąm i wiem jakie są standardy. mozna mieć gorszy humor ale klient z ato oberwac nie może i już. a gdyby to był TK to cały sklep straci przez głupia babę...

JanuszJG - 2014-05-16, 05:52

dorotaczekolada napisał/a:
ja jeszcze jako klienta złożyłam skarge poprzez maila do biedronki ;) na baaardzo niesympatyczną młoda ekspedientkę,która po złym wydaniu reszty i sprawdzeniu przez ochronę jej błedu łaskawie mi te resztę wydała bez żądnego pzrepraszam. a pare dni wcześniej dziadziunia o 100zł chciała orżnąc bo płacł jej 200ką. ogólnie tak niemiła i wiecznie skrzywiona była że nie wyrobiłam i tak napisałam że dotarło. dostała naganę. i może to ją nauczy.
ja też kiedyś pracowałam na kasie teraz wróciłąm i wiem jakie są standardy. mozna mieć gorszy humor ale klient z ato oberwac nie może i już. a gdyby to był TK to cały sklep straci przez głupia babę...


Za takie coś powinna wylecieć z pracy, a nie dostać naganę, ale jeśli ma się takiego KR, to co się dziwić. Za moich czasów, gdy pracowałem w Biedronce również była taka kasjerka, to na drugi dzień dostała wypowiedzenie, bo nagminnie miała spore różnice w kasie, a to na plusie, a to na minusie.

Faz - 2014-06-12, 00:30
Temat postu: Re: SKARGA NA PRACOWNIKA
asia.dub napisał/a:
Witam,
jestem stała klientką sieci Biedronka...mieszkam we Wrocławiu. Zawsze gorąco polecałam sklep na Grunwaldze mimo że bliżej mi na Bartoszowice. Mam duże zastrzeżenie do jednej pracownicy, Pani Moniki z Placu Grunwaldzkiego ( nie wiem czy pracuje tam inna Pani o tym imieniu, ale ta ma bardzo nie sympatyczną twarz ). Zacznę od tego, że nie pierwszy raz natknęłam się na tą Panią i z początku zdawałoby się pomyśleć że pracownik ma zły humor albo coś w tym stylu...Obsługa jest strasznie nie sympatyczna, rzucanie towaru i pesymistyczne podejście do pracy nie brzmi nastrajająco...nie wiem gdzie miałabym takiego pracownika obsadzić na zmianie, bo do kasy tragedia a na sklep jeszcze gorzej (z wielką łaską pokazując palcem gdzie znajduje się dany produkt). Co śmieszne moi sąsiedzi też ostatnio nażekali na tą Panią...
Ogólnie nie wiem czy ktoś to przeczyta, ale fajnie byłoby coś z tym zrobić...
I nam klientom źle być obsługiwanym przez tą Panią i widać że pracownicy raczej też nie pałają do niej sympatia...


Narzekać, to klienci narzekają codziennie. Co do twarzy, to wybacz, lecz jak możesz oceniać kogoś po wyglądzie, skoro nie wiesz jak i co robi w pracy. Oceniaj po wykonywanej pracy, nie po wyglądzie. Każdy ma raz na jakiś czas zły dzień, bądź ewentualnie bywają takie sytuacje, że po prostu nie potrafisz zrobić dobrej miny do złej gry. Klienci są różni, uwierz mi, że czasem jeden klient potrafi wyprowadzić daną kasjerkę/kasjera z równowagi na całą zmianę. "Klient nasz Pan", lecz niech też to zacznie w końcu działać w drugą stronę - Klient nasz Pan/Kasjer też człowiek. Jak można oczekiwać szacunku nie okazując go? To jest niepojęte. Pilnujemy w tej pracy bardzo dużo rzeczy byście byli zadowoleni, lecz na to nie zwracacie uwagi. Zwracacie uwagę tylko na to, jak zostaniecie obsłużeni przy kasie. Niektórzy klienci traktują pracowników jak śmieci. Jestem pracownikiem, lecz po pracy jestem klientem i potrafię zrozumieć pewne kwestie.
Puenta taka, chcesz być godnie obsłużony/obsłużona - zachowuj się godnie na sklepie i przy kasie oraz okazuj szacunek do drugiego człowieka, nie ważne na jakim stanowisku pracuje.

etna75 - 2014-06-12, 06:42

:brawo: brawo popieram w 100& twoją wypowiedż
Muminka - 2014-06-12, 12:22
Temat postu: Re: SKARGA NA PRACOWNIKA
Faz napisał/a:
asia.dub napisał/a:
Witam,
jestem stała klientką sieci Biedronka...mieszkam we Wrocławiu. Zawsze gorąco polecałam sklep na Grunwaldze mimo że bliżej mi na Bartoszowice. Mam duże zastrzeżenie do jednej pracownicy, Pani Moniki z Placu Grunwaldzkiego ( nie wiem czy pracuje tam inna Pani o tym imieniu, ale ta ma bardzo nie sympatyczną twarz ). Zacznę od tego, że nie pierwszy raz natknęłam się na tą Panią i z początku zdawałoby się pomyśleć że pracownik ma zły humor albo coś w tym stylu...Obsługa jest strasznie nie sympatyczna, rzucanie towaru i pesymistyczne podejście do pracy nie brzmi nastrajająco...nie wiem gdzie miałabym takiego pracownika obsadzić na zmianie, bo do kasy tragedia a na sklep jeszcze gorzej (z wielką łaską pokazując palcem gdzie znajduje się dany produkt). Co śmieszne moi sąsiedzi też ostatnio nażekali na tą Panią...
Ogólnie nie wiem czy ktoś to przeczyta, ale fajnie byłoby coś z tym zrobić...
I nam klientom źle być obsługiwanym przez tą Panią i widać że pracownicy raczej też nie pałają do niej sympatia...


Narzekać, to klienci narzekają codziennie. Co do twarzy, to wybacz, lecz jak możesz oceniać kogoś po wyglądzie, skoro nie wiesz jak i co robi w pracy. Oceniaj po wykonywanej pracy, nie po wyglądzie. Każdy ma raz na jakiś czas zły dzień, bądź ewentualnie bywają takie sytuacje, że po prostu nie potrafisz zrobić dobrej miny do złej gry. Klienci są różni, uwierz mi, że czasem jeden klient potrafi wyprowadzić daną kasjerkę/kasjera z równowagi na całą zmianę. "Klient nasz Pan", lecz niech też to zacznie w końcu działać w drugą stronę - Klient nasz Pan/Kasjer też człowiek. Jak można oczekiwać szacunku nie okazując go? To jest niepojęte. Pilnujemy w tej pracy bardzo dużo rzeczy byście byli zadowoleni, lecz na to nie zwracacie uwagi. Zwracacie uwagę tylko na to, jak zostaniecie obsłużeni przy kasie. Niektórzy klienci traktują pracowników jak śmieci. Jestem pracownikiem, lecz po pracy jestem klientem i potrafię zrozumieć pewne kwestie.
Puenta taka, chcesz być godnie obsłużony/obsłużona - zachowuj się godnie na sklepie i przy kasie oraz okazuj szacunek do drugiego człowieka, nie ważne na jakim stanowisku pracuje.


Podpisuję się pod twoją wypowiedzią obiema łapkami i nogami też :brawo:
jedziesz np paletą z towarem głośno mówisz przepraszam ,ale co tam nasz klient szanowny głuchy musi być pierwszy trochę ogłady i życzliwości nikomu nie zaszkodziło i drodzy klienci robiąc u nas zakupy nie próbujcie nas pouczać mówiąc nam od czego tu jesteśmy i po co i co nam wolno czego nie takie wytyczne to my dostajemy w pierwszym dniu pracy i od tego są nasi przełożeni , a nie klienci to juz tak na marginesie bo coraz więcej mamy klientów którzy przychodząc na zakupy próbuje nam mówić co do naszych obowiązków należy , a co nie . A potem biegnie biedny klient na skargę bo kasjer/ka zwróciła mu uwagę czy też odpowiedziała stanowczo co należy do jej obowiązków .
Szacunek za Szacunek :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group