To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Nasza Biedronka.pl
Nieoficjalne i prywatne forum dla pracowników i klientów Biedronki

Przeciwko JMP - Nic dodać nic ująć

marta1 - 2013-11-01, 22:46

u nas szkolenie to fikcja , mamy teraz kilka nowych osób które zupełnie nie wiedzą w co się pakują , oj będzie ciężko im a nam jeszcze bardziej ...
piivko19 - 2013-11-02, 01:35

alexxx21 napisał/a:
To prawda, część kierowników to niedouczona liczba osób którzy nie mieli czasu dobrze się wyszkolić, nie potrafią zrobić części rzeczy i swoje frustracje wyładowują na nic nie winnych ludzi którymi zarządzają.


Jakieś przykłady ???

alexxx21 - 2013-11-02, 12:31

pierwszy przykład jaki mi przychodzi do głowy to taki że ostatnio kierownik zlecił w niedziele zrobienie non-foodu dla kasjerek. Na drugi dzień jeździła KO z dystryktem i przyczepili się do źle ułożonego non-food który był ułożony bez żadnej mapki. Wspomniany kierownik nie wiedział że trzeba drukować mapkę do non-foodu i oberwało się kasjerom dlaczego oni o tym nie wiedzieli że trzba układać wg schematu na mapce.
DarkSide - 2013-11-02, 13:01

alexxx21, to CI kasjerzy ile pracują że nie wiedzą że mapka jest do tego :szczena:
Koza - 2013-11-02, 13:57

DarkSide napisał/a:
to CI kasjerzy ile pracują że nie wiedzą że mapka jest do tego

DarkSide, i tu Cię zaskoczę...Przez 13 miechów pracy w Biedrze nie miałam w ręku mapki :brawo: Dobre nie?Gdyby nie moja wrodzona Kozia ciekawość to nawet bym nie wiedziała,że istnieje....Ups.

Anonymous - 2013-11-02, 15:42

są rejony gdzie mapki się nie nie stosuje vide moj
Hell - 2013-11-02, 17:30

Ja to bym chciała mieć tyle miejsca na non food co na tej mapce. :P
Larrikol - 2013-11-02, 19:00

My też nie układaliśmy z mapką, KO tego nie wymagał, miał swoje wizje :)
marta1 - 2013-11-03, 13:59

u nas kiedyś mapka obowiązkowa a teraz w tym szmateksie czy z mapką czy bez to i tak jeden bajzel...
alexxx21 - 2013-11-03, 16:01

DarkSide napisał/a:
alexxx21, to CI kasjerzy ile pracują że nie wiedzą że mapka jest do tego :szczena:



Kasjerzy którzy cały czas siedzą na kasie (nr 1) a pracują już pare dobrych miesięcy i nagle zaplanują im zmianę tak że nie usiąda na tą jedynkę i każą robić rzeczy o których nie mają zielonego pojęcia- oczywiście to nie ich wina, bo tu nasuwa się kolejny wniosek- przyjmują pracownika na sklep,przychodzi dzień w którym siada na kase i nie odkleja się od niej przez najbliższe pare miesięcy dopóki nie zrobią jemu szkolenia na wózek, bo wszyscy kierownicy traktują go jako "gorszego pracownika, nie produktynego " i taki człowiek nie ma możliwości niczego się nauczyć. Wiem że nie jest tak wszędzię ale większość pewnie przyzna mi rację że tak się dzieje.

marta1 - 2013-11-03, 20:39

oj dzieje się tak i są też takie sytuacje że wykruszają się wszyscy starzy kasjerzy i zostaje młoda zielona załoga i wszystko jest dopiero wielkim wyzwaniem , jak tu przetrwać środę i niedzielę albo pytanie : jak zebrać terminy?..... wszystko się wali a wystarczyłoby stopniowo przerzucać część obowiązków na całą załogę a nie tylko na kilka wybranych osób , ale moim zdaniem to jaką mamy załogę zależy od kierowników i potem o nich świadczy....
Hell - 2013-11-03, 20:47

Martuś a często jest też tak że co cwańsze kasjerki same usadzają te cichsze na kasie żeby brykać po sklepie wykonując te niewdzięczne,wielkie wyzwania bo wszystko jest lepsze od siedzenia. :D
marta1 - 2013-11-03, 20:54

bywa i tak ale te młode jak są ambitne to dają sobie radę wystarczy tylko im dać szansę , to co obserwuję u mnie to wygodnictwo młodych i bezpieczeństwo kierowników , chodzi mi o to że kierownicy fundują sobie komfort psychiczny dobrze wykonaną robotą rękoma ciągle tych samych osób....
Larrikol - 2013-11-03, 22:11

Ja wiem, że byście chcieli sie uczyć, żeby uczono innych i żeby każdy na sklepie potrafił wszystko. Niestety póki firma nie przestanie ucinać etatów i póki KR nie przestaną dziennie zapisywać 3 stron zadań do wykonania na już, to nigdy tak nie będzie. To nie jest kwestia wygody kierownictwa, to jest podcinanie im skrzydeł. Sama wiele razy chciałam dać spróbować zrobić komuś innemu np NF, ale wiele razy kończyło się to tylko na moich dobrych chęciach, bo chociaż np nie było już towaru dla II zmiany, to wpadała KR z KO i wyszukiwali miliony innych ważnych rzeczy i nauka szła w kąt, bo nie było już czasu. Naprawdę spójrzcie też czasem z perspektywy takiego kierownika zmiany i spróbujcie zrozumieć, że im też nie chce się słuchać wiecznych pretensji, żali i ochrzanów od KR. Sami nie raz piszecie, że nie macie czasu pójść na durną przerwę, która trwa tylko 15 min, a co mówić o czasie na naukę dla takiego pracownika. W tym momencie on powinien być dorzucony extra do grafiku, żeby spokojnie mógł się nauczyć, bo przecież to musi być przy asyscie innego kasjera, sam się nie nauczy.
piivko19 - 2013-11-04, 08:19

alexxx21 napisał/a:
pierwszy przykład jaki mi przychodzi do głowy to taki że ostatnio kierownik zlecił w niedziele zrobienie non-foodu dla kasjerek. Na drugi dzień jeździła KO z dystryktem i przyczepili się do źle ułożonego non-food który był ułożony bez żadnej mapki. Wspomniany kierownik nie wiedział że trzeba drukować mapkę do non-foodu i oberwało się kasjerom dlaczego oni o tym nie wiedzieli że trzba układać wg schematu na mapce.


Wątpię, że to jest niedouczenie - od kiedy pracuję na sklepie (czyli ładnych kilka lat), nigdy nie korzystałem z mapki NF, szkolono mnie, ze ma być tematycznie na koszach i tyle. Więc mapka, zależna jest chyba od regionu w którym jesteś.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group